5 sygnałów: firma potrzebuje audytu bezpieczeństwa
Anna Kowalska, Audytor IT,
Bezpieczeństwo, które wygląda dobrze na papierze, nie zawsze jest bezpieczeństwem w praktyce
Bezpieczeństwo, które wygląda dobrze na papierze, nie zawsze jest bezpieczeństwem w praktyce
Bezpieczeństwo, którego nie widać, dopóki nie jest za późno
Wielu właścicieli firm zakłada, że skoro nic złego się nie wydarzyło, to znaczy, że infrastruktura IT jest bezpieczna. W praktyce to często kwestia czasu, a nie „czy”. Oto sygnały, które powinny zapalić czerwoną lampkę.
5 sygnałów ostrzegawczych
- Nikt nie pamięta, kiedy ostatnio testowano backup — kopie mogą istnieć tylko w teorii
- Hasła są współdzielone między pracownikami — brak indywidualnej odpowiedzialności i śladu, kto co zrobił
- Systemy działają na wersjach bez wsparcia producenta — luki bezpieczeństwa nigdy nie zostaną załatane
- Brak uwierzytelniania dwuskładnikowego na kontach z dostępem do danych klientów lub finansów
- Nie ma spisanego planu na wypadek awarii lub ataku — decyzje podejmowane są w panice, na bieżąco
Co daje audyt?
Audyt bezpieczeństwa IT to nie lista zarzutów, tylko mapa drogowa. Otrzymujesz konkretny raport: co działa dobrze, co wymaga poprawy w pierwszej kolejności, a co można zaplanować na później. Bez zgadywania, bez marketingowego strachu — tylko fakty i priorytety.
Jeśli rozpoznajesz choć jeden z tych sygnałów u siebie, to dobry moment na rozmowę o audycie.